Można stwierdzić, że Słownik jest skróconą wersją historii naszej grupy, stąd nie dla każdego jasne będą poniższe objaśnienia, ale dla poprawy samopoczucia zachęcamy do lektury wszystkich - nawet tych, którzy zupełnie nie znają naszych dziejów


Ad multos annos - Łaciński odpowiednik polskiego "Sto lat". Pierwszy obowiązkowy utwór w repertuarze chóru. Śpiewany chętnie, ponieważ za jego wykonanie przewidziana jest gratyfikacja w postaci cukierka od osoby, której dedykowane jest "Ad multos". Znajomość tego utworu jest warunkiem sine qua non zaliczenia w poczet członków zespołu.
Ale Lusia! - Liturgiczna aklamacja śpiewana w okresie wielkanocnym. Zapoczątkowana przez nieżyjącego już organistę parafii św. Maksymiliana, p. Tadeusza i początkowo entuzjastycznie przyjęta przez nas. Obecnie, po latach wyrzeczeń i treningu udało się wrócić do pierwotnej formy aklamacji stosowanej w kościele powszechnym: Alleluja!
Amen - Zachęta, niekoniecznie dyskretnie kierowana do kaznodziei ze strony chóru, by zechciał zakończyć kazanie i tym samym okazać miłosierdzie słuchaczom. Oznaka bliskiego już wyczerpania limitu naszej cierpliwości.

Balet - Co prawda jest to wirtualne ugrupowanie, lecz groźba zesłania do baletu skutecznie dyscyplinuje chórzystów do większego zaangażowania w śpiew. Dokładniej, owa groźba zawierała się w zdaniu: Z takim słuchem do baletu, z takimi nogami do chóru!
Ben Chór - Skrócona nazwa Prezesa zespołu. Charakterystyczna przez to, że łączy w jedno czynnik prywatny i społeczny (imię i funkcję).

Clara pacta - Słynne powiedzenie Prezesa, na ogół kończące jakiś słowny spór, wskazujące na osiągnięcie kompromisu, albo dobry nastrój Prezesa. Raczej to ostatnie.
Cyrk - Zamienna nazwa chóru. Po raz pierwszy użył jej dyrygent podczas oficjalnych połajanek, krótko po objęciu urzędu: "Teraz to jest mój cyrk, moje małpy i tak będą tańczyć, jak im zagram".

Dyscyplina - Potrzebna jak kangurowi plecak. To chór a nie wojsko.
Dzidzia - Określenie najmłodszych członków zespołu. Uwaga: nazwa często myląca przeciwnika.

Frakcja - Prywatny dwór byłej Wiceprezes, inaczej: Ona sama i Jej druhny. Niezadowolone z powodu braku uwielbienia ze strony Pasterza doprowadziły w końcu do wydzielenia z dotychczasowego chóru parafialnego naszego zespołu. Brak Frakcji w obecnym zespole znacznie przyczynił się do wzrostu jednomyślności. Jak powiedziała Gąska Madzia: Jeszcze nic się nie skończyło, póki my żyjemy

Gąski - Formacja śpiewacza naszego zespołu. W innych chórach nie występuje. Jesienią odlatują, ale szybko wracają głodne pochwał i sukcesów.
GTW - Grupa Trzymająca Władzę. Zarząd chóru inaczej. Nigdy nie wiadomo co wymyślą, kiedy są razem.
Gulaja - Po prostu Zbyszek. Osoba - instytucja. Podpora basów. W szerszym znaczeniu, każda osoba, która z tylko Jemu wiadomych powodów podpadnie.
Grzęda - Stopnie, podwyższenie, w zespołach o mniejszej renomie określane skądinąd interesującym terminem: praktykable. Nasze stado do śpiewania staje w szyku koncertowym, część jego wchodzi na grzędę, bądź dwie by być lepiej widzianą i słyszaną.

Karawan - Legendarny środek transportu zespołu na koncert w Cielętach k/ Brodnicy. W czasie srogiej zimy, z prędkością konduktową dotarliśmy z kilkugodzinnym opóźnieniem na koncert kolęd.
Koci ogon - Widomy znak ostrzegawczy narysowany na niektórych partyturach, mówiący o tym, że kto nie nauczy się śpiewać takiego utworu, powinien pomyśleć o balecie - niczego już się nie nauczy. Prosty utwór jak koci ogon.

Mamulka!, O mamulka! - Okrzyk najwyższego zdumienia, wyraz osłupienia, grozy lub podziwu dający się czasem słyszeć na próbach, zwłaszcza z ust bardziej doświadczonych chórzystów, którym dotąd się wydawało że już wszystko widzieli i słyszeli oraz sądzili, że dobrze znają swego dyrygenta.

Ojciec niezadowolony - Założyciel chóru. Zawsze niezadowolony z poziomu, śpiewu, wyglądu etc. Takie tam p……
Oddech - Ostatnia rzecz, o której powinien marzyć chórzysta. Obowiązuje zasada solidarnego chóru: Jeżeli chórzysta zejdzie z tego świata z powodu braku powietrza w płucach w czasie śpiewania, chór zobowiązuje się śpiewać na mszy żałobnej gratis!

Pasterz - Skoro są gąski, musi być pasterz. Nawet chwilowy brak pasterza w zespole prowadzi do całkowitej anarchii. Rządzi wówczas ten, kto wcześniej wstanie.
Piosenka o Dorocie - Hymn św. Tomasza z Akwinu "Adoro te"
Piosenka o łabędziu - Kolęda "Tryumfy Króla niebieskiego" - druga zwrotka: "Chwa łabądź Bogu w wysokości…"
Piosenka o nożu - Kolęda "Nuż my dziś krześcijani"
Pochwała od dyrygenta - Najprawdopodobniej objaw uszkodzenia narządu słuchu u chórzysty. Potwierdzenie niedoskonałości zmysłów - zjawisko paralelne do fatamorgany. Czy nasz Dyrygent pochwalił kogoś? Całe szczęście, bo pamiętamy słowa z Pisma Św.: "Ci już odebrali swoją nagrodę" - chcielibyście kiedyś jeszcze raz je usłyszeć?
Pontyfikat - Okres sprawowania władzy dyrygenckiej, nigdy nie mylić z kadencyjnością!
Pójdźmy do Pana - Utwór czterogłosowy stosowany w sytuacji rozpaczliwej. Trzeba śpiewać, a nie ma co i z kim. W drugim znaczeniu: hasło do wyjścia do pubu "U Pana" usytuowanego na osiedlu "Na Skarpie" w Toruniu.
Prawa - Nasi chórzyści mają wyłącznie obowiązki i jedno prawo: Prawo do katolickiego pogrzebu.
Proszę zostać na 5 minut - Polecenie kierowane przez pasterza do konkretnej osoby, by raczyła po próbie zostać i wysłuchać jego opinii o własnej przydatności w zespole. Niemal równoznaczne z wyrokiem śmierci, albowiem po takim spotkaniu na ogół nigdy rzeczonej osoby nie widziano już w chórze.

Róbta co chceta! - Tymi słowami został powołany do życia nasz chór parafialny, z którego się wywodzimy. Wypowiedział je proboszcz, kiedy prezes spytał Go, czy chciałby mieć w parafii chór. Te słowa były (może nawet jeszcze są) cytowane podczas oficjalnych uroczystości zespołu.
Sękju - Podziękowanie. Obowiązkowy zwrot stosowany przez członków SGO kiedy trzeba i nie trzeba.
SGO - Samodzielna Grupa Operacyjna lub inaczej Grupa Azjatycka. To ci, którzy nie ulękli się złowieszczego proroctwa własnego proboszcza, żeby nie jechać do Azji. Pojechali, byli, wrócili cali i zdrowi. Pozostali się ulękli - w poczet zdobywców Azji nie będą policzeni.
Strój pontyfikalny - Galowy ubiór zespołu. Nazwa funkcjonuje na przekór wszystkim kanonikom, którzy na uroczystości przywdziewają strój chórowy. To jawna prowokacja: Gdyby jeszcze śpiewali zamiast spać w stallach, dalibyśmy spokój z taką nazwą.
Stronnictwo Protestantów - Niewielkie ale dokuczliwe stronnictwo w chórze parafialnym, w którym onegdaj śpiewaliśmy. Protestanci protestowali nawet w obronie tych, którym krzywda (aktualnie) się nie działa. Na ogół wnoszone protesty nie odnosiły widocznego skutku. Wiadomo: Pastor omnia regit (wszystkim rządzi Pasterz).
Szyk chórowy - Zespół formuje się w szyk rozwinięty (koncertowy), marszowy (przelotowy) i tradycyjny (gęsiego).

TOS - Tydzień Ochrony Sopranów. Rozpoczyna się zawsze z początkiem drugiego tygodnia marca. Kilka dni potrzebne gąskom sopranowym na uporządkowanie upierzenia, dziobków i pazurków oraz psychiczne przygotowanie się do trudnego sezonu trwającego do uroczystości św. Cecylii. To wyjątkowo trudny czas dla sopranów, stąd jeden tydzień w roku przeznaczony jest na komplementy dla sopranów. W tym czasie sopran ma same przywileje, jednak nadużycie w tym zakresie nie zdarzyło się jeszcze.
Widziadło - Tajemnicze znaki trwale umieszczone w niższych partiach grzbietu jednej z naszych chórzystek. Owe znaki dostrzegł ks. proboszcz w czasie podróży koncertowej na Bałkany. Swemu zdziwieniu dał wyraz w kazaniu podczas mszy św. sprawowanej w trasie koncertowej, przeciwstawiając je znakom umieszczonym na czołach wybranych (zob. Apokalipsa św. Jana). Dzisiejsza młodzież widziadła nazywa zwyczajnie tatuażem.
Wrocki - Słynna miejscowość na trasie Toruń - Brodnica. Słynąca wyłącznie z zajazdu, do którego obowiązkowo zespół wstępuje wracając z tournee po Prusach. Miejscowość, którą na cały świat rozsławił nasz chór.
Zwierzęta - No cóż, w czasie zwłaszcza długiej podróży autokarem płyny ustrojowe trzeba, naturalnie, uzupełniać. Ale niektórzy piją wodę! Jak zwierzęta!
Uśmiechnij się! 
















